Jan Matukin napisał(a):
Wypadałoby zacząć od pieniędzy i ustalić jaką kwotą dysponuje centralny organizator imprez o randze MP, jaka jest minimalna dotacja dla poszczególnego organizatora danej imprezy i ilu ich jest (ich oświadczenie woli zorganizowania zawodów musi wiązać obie strony).
LOK powinien określić jasno swoją kondycje finansową w dofinansowaniu imprez, jeśli to pod jego egida mają być EMP i MP,w innym przypadku
jego "inicjatywa" zda się jedynie psu na budę.(...)
LOK, jako organizator Mistrzostw Polski powinien ogłaszać w pewnym momencie roku - np. w marcu - jakim budżetem na organizację zawodów modelarskich - w naszym przypadku - samochodowych - na dany rok dysponuje. Przez podzielenie tej kwoty przez ilość imprez wychodzi ile dofinansowania mogą otrzymać organizatorzy przy założeniu, że będzie 10, 20 czy 30 imprez w ciągu roku (mowa o sezonie letnim i zimowym).
mając taką informację organizatorzy mieliby powiedzmy miesiąc czy dwa na zadeklarowanie czy, a jeśli tak, to ile imprez w roku są stanie przy danej dotacji z LOK zorganizować (każdy organizator mógłby podać kilka wersji - np. jeśli dofinansowanie jest poniżej X - wówczas nie organizuję żadnej imprezy, w przedziale kwoty dotacji od X do Y mogę zorganizować 1 imprezę, a powyżej Y - 2 imprezy).
po miesiącu czy dwóch kończył by się okres składania ofert przez organizatorów. ustalana zostałaby liczba zawodów, jakie mają się odbyć, LOK podpisywałby umowy z poszczególnymi organizatorami zawodów (można opracować do tego szablon). Pozostałe środki można byłoby przeznaczyć na dokupienie pchełek, nagłośnienia, drukarek czy elementów toru (wykładzina, grzybki, kontowniki itp.).
organizatorzy, którzy zgłosiliby chęć organizacji zawodów po zakończeniu okresu składania ofert - mogliby liczyć jedynie na organizację imprez w randze GP.
ten rodzaj organizacji załatwiłby zarówno problem ogłaszanie kalendarza zawodów z odpowiednim wyprzedzeniem jak i przejrzystość relacji między LOK-iem i organizatorami zawodów - my, zawodnicy, wiedzielibyśmy wówczas do kogo mieć pretensję o odwołanie czy przeniesienie zawodów...

jeszcze jedna propozycja na koniec - skoro zebranie odpowiednich ludzi w jednym miejscu i czasie stanowi problem - może w takim razie dyskusja między członkami sekcji i podsekcji mogłaby się odbywać tu, na forum? można byłoby stworzyć osobne forum, na którym pisać mieliby prawo tylko członkowie sekcji i pod-sekcji - to żaden problem. jeśli ktoś nie będący członkiem sekcji/pod-sekcji chciałby wyrazić swoją myśl na forum, wówczas musiałby przekonać swojego reprezentanta, aby zechciał zamieścić jego myśl na tamtym forum i jeszcze się pod nią podpisać... tylko wybierzmy w końcu tych reprezentantów, którzy reprezentowliby interesy zawodników. no chyba, że wolimy stan, kiedy decyzje są narzucane nam odgórnie, a my całą energię wyładowujemy w krytykowaniu i wzajemnych kłótniach...