Mam takie pytanie. Nie ustawiam modelu zbyt często, zazwyczaj przed sezonem i raz w środku dla pewności

Chodzi o kąty zawieszenia.
Bez sensu jak dla mnie jest kupować całego setupa, zawsze któryś z kolegów ma "wspólny" ale przydałby mi się jakiś sposób ustawiania tego w domu, na równym stole i na spokojnie

Więc tak, zacznijmy od opadów - jak narazie stawiam model na 2 pakietach piramidkach tak aby wahacze były przy krawędzi stołu i suwmiarką mierzę wysokość od blatu do okrągłej części sześciokąta - tak jak w setup booku napisane.
Teraz nachylenie kół (bodajże camber

) - dotychczas suwmiarka i ustawiałem równą długość górnych wahaczy. Ale kiedyś okazało się, nie wiem jak w sumie, że każde koło w inną stronę było więc zacząłem myśleć nad czymś innym. I teraz tak, powiedzmy że neutral to 0* czyli 90*. W takim razie negatyw -2* to będzie 88* geometrycznych? +1 to 91*? O co mi chodzi, chciałem wyciąć sobie z plexi kilka trójkątów - 90*, 91, 92, 93 i tak dalej, przykładać do koła i pyk widać wszystko. No tylko nie wiem jak z tymi stopniami, ale wydaję się mieć sens.
Rozbieżność - to samo pytanie odnośnie stopni - chociaż tutaj na oponach nie da się dokładnie zmierzyć tego

Więc długość drążków.
Czy zamiast tych wszystkich kombinacji pożyczyć na kilka dni setupa, postawić model, zrobić tabelke jaka długość drążków odpowiada jakim stopniom i tego się trzymać. No ale podobno model nie "układa" się symetrycznie (amortyzator względem wahacza np. lub wygięcie samego wahacza). I stąd te dylematy.
Jak Wy to robicie? Czy jestem w plecy kilka stów na setupa bo nie da się bez tego?

Pozdrawiam
