|
W takim razie, w imieniu organizatora ja zacznę.
Czekamy na plusy i minusy weekendu z modelami micro, dla przypomnienia: sobota DWUNASTROGODZINNY wyścig drużynowy klasy E-18 micro standard , niedziela finał MICROMANII z "atrakcjami".
Z mojej strony:
- sobota- plusy:
- kanapki,
- rywalizacja,
- 12 godzin na spięciu:):):),
- super tor- takiego kształtu jeszcze nie było:)
- atmosfera jak na świętach Bożego Narodzenia:), osoby z teoretycznie obcych teamów pomagały sobie na wzajem, tak nie ma nawet w Erze!!!
Minusy:
- mało kanapek,
- ogórki szybko się skończyły;)
- Asia K. nie kibicowała do końca!!!
A prawda jest taka, że podczas tych 12 godzin najeździliśmy się za wszystkie czasy, a co najważniejsze zdobyliśmy tyle doświadczenia, że wystarczy na cały następny sezon micro (mam nadzieję, że "samoróbka" pokaże klasę).
Co do niedzieli, to hmmm...
Czołowi polscy zawodnicy micro udowodnili, że są czołowymi polskimi zawodnikami klasy micro, emocji było więcej niż przy odbudowie stolicy po '45, walka, walka, walka. Adrenalina, kanapek jakby mniej, ogórki tak samo dobre. i po raz kolejny Marek, Paweł i reszta udowodnili, że można!!! Chyba nawet Sergiej Bubka nie skakał tak wysoko w modelach micro.
Minusy:
- mało ludzi, mogło być więcej.
Czekamy na wasze opinie
|