Zbigniew Ciećwierz napisał(a):
...dziś bedą ostateczne uzgodnienia...
...traktowanie zawodników z całym szacunkiem bylo dla mnie siła przewodnią w podjęciu decyzji o nowym torze na miare Europy...
...szczególnie duży udział zawodników na torze pod namiotem i rozmowy z zawodnikami dały mi podstawe do podjęcia działań...
...o tym moim pomyśle wiedział i dzielnie mnie wspierał komandor Sekcji Tadeusz Bernady...
...Teraz jestem na etapie składaniqa ofert do firm samochodowych w celu pozyskania stałego sponsoringu .Pozdrawiam
Może i te rozmowy dały Panu asumpt do działania, ale to nie znaczy, że zawodnicy dali Panu legitymację do zmieniania terminu i miejsca I eliminacji w bagusach. Budowa nowego toru swoją drogą - ale to nie upoważnia do zmiany wcześniejszych ustaleń i mieszania szyków zawodnikom. Na spokojnie można "ten" tor budować i jego otwarcie zaplanować np. na 1.06. czy 22.07.
I niech Pan nie kłamie i nie wrabia Pana Bernadego w swoje kombinacje alpejskie - może on jak każdy inny pochwala budowę nowego toru, ale wcale nie zadecydował, żeby na ten wirtualny tor przenieść I eliminację bagusów - wczoraj potwiedził to w rozmowie telefonicznej.
Z powyższego wynika, że wcześniej podjął Pan decyzję o zmianie terminu i miejsca I eliminacji w bagusach, ale dopiero teraz będzie uzgadniał i pozyskiwał sponsorów z firm samochodowych (a jak firma splajtuje - przecież jest regres na rynku samochodowym) i po tym dopiero budował tor - czyli cała organizacja zawodów w nowym miejscu i terminie rozpoczęta jest od tyłu i brak jest w niej jakiejkolwiek logiki - to wróży jedynie chaos i bałagan na zawodach i w miejscu, zorganizowanych na łapu capu, w pośpiechu i jedynie z pobudek ambicjonalnych.
Pan nadal nie wyjaśnił zawodnikom, dlaczego przeniósł na mocy własnej i osobitej decyzji I eliminację bagusów - jedynie mydli im oczy - postawił ich przed faktem dokonanym i oznacza jedynie to, że tak naprawdę zarząd sekcji jest Panu niepotrzebny, a jesli już to jedynie po to by nakłamać, że to zarząd tak zadecydował -
vide casus Festiwala.
Z Pana decyzji wynika, że ustalenia zapisane w kalendarzu, przepisach i regulaminie sekcji robią za papier toaletowy.
Popis autokratycznego podejścia do spraw zawodników dał już Pan w Łomiankach - i zawsze będzie odpowiadał, że robi to z szacunku dla zawodników.