promian napisał(a):
T-Maxxy to bardaszne modele i tego sie nie da ukryc. T-Maxxow jest po prostu cale mrowie bo tego w stanach jest jak mrowek. Savage to model z klasa i tuning jest zdecydowanie lepszy. Zauwaz, ze tunignowane t-maxxy sa prawie zawsze chamsko stuningowane... Dziesiec ton aluminium w kolorze fioletowym i juz niby dobry tuning? Paranoja. Savage sa robione ze smakiem a t-maxxy z wiejskim gustem. sorki ale tak prawda.
Nie zgodze sie z ta opinia. T-Maxxy to swietne modele. Mialem okazje jezdzic i "T" i Savagem i "T" jest o wiele lepszy. To prawda ze ma pare niedorobek, ale nikt nie jest doskonaly. Wszystkie te opinie sa wyssane z palca, a zwlaszcza "to bardaszne modele" to mnie juz dobilo

A i jeszcze jedno. Jaki model dosta bodajze dwie nagrody monstera roku w USA i niezmiennie od chyba 2 albo 3 lat wygrywa mistrzostwo USA

A to ze tuning do "T" jest w wiejskim guscie bo maja tony filetowego alu w sobie to juz przesada

To wlasnie Savage jest w wiejskim guscie bo to wlasnie on seryjnie ma pelno fioletowego aluminium

A po za tym wszystkim to w Savage nie podoba mi sie bardzo maly przeswit miedzy ziemia a tym jego "podwoziem". W czasie wyscigow to oczywiscie nie przeszkadza, ale te samochody nie sluza tylko do wyscigow, w parku to on zawiesza sie na wiekszosci z przeszkod
