Wreszcie mam u siebie Revo
Przyszło w sobotę wieczorem, po małych przebojach z Pocztexem, było już za późno na pierwszą jazdę, więc dopiero w niedzielę wybrałem się na docieranie.
Przy docieraniu temperatura około -2C, owinąłem więc głowicę folią aluminiową, by zmniejszyć chłodzenie - po 5min. czymprędzej jąściągnąłem, ponieważ temp. niebezpiecznie zbliżyła się do 270F (nastawy wszystkich iglic fabryczne).
Pierwszy zbiornik bez problemów, dymek leci z rury, temp około 220F (Traxxas zaleca na docieranie 200 - 210).
Drugi zbiornik - musiałem odkręcić trohę HSN, bo temperatura wzrosła powyżej 220F
Trzeci - nic nie zmieniałem, zbiornik wyjeżdżony w/g zaleceń.
Czwarty - znów musiałem odkręcić trochę HSN, ponieważ temp wzrastała powyżej 220F i zmniejszyć trochę wolne obroty, bo Revo mi uciekało samo.
Piąty - wrzucamy drugi bieg

Oj, jak zapnie dwójkę, to śmiga aż miło, trudno opanować, by jechało na wprost - trzeba bedzie ze zbieżnością powalczyć.
Szósty i siódmy - tu już dałem mu trochę popalić - rewelacja

Muszę tylko nad zawieszeniem popracować, bo przy dużych prędkościach na boki mi ucieka.
Wnioski:
Oocieranie nie jest takie straszne, wręcz trochę nudne przez pierwsze 3 zbiorniki.
Spokojnie można docierać przy temp. w okolicach zera, nawet ciut poniżej
Strasznie żre paliwo, to normalne? Może jest spowodowane bogatą mieszanką, w sumie zimno, więc musiałem trochę odkręcic HSN.
Revo z pudełka ma kompletnie nieustawione zawieszenie. Po rozpakowaniu od razu musiałem poprawić prawe przednie koło - piało ewidentnie w prawo, o zbieżności jeszcze wtedy nie myślałem
Nie ma co szaleć za pierwszym razem, zwłaszcza jeśli to jest twój pierwszy raz w życiu z RC - parę dzwonków i wywrotek było, na szczęście nic nie połamałem.
Przeprowadziłem już pierwsze modyfikacje
- pierwsza i natychmiastowa, to modyfikacja wlewu paliwa, czyli obcięcie występów na korku, które blokują pełne otwarcie wlewu - bez sensu, po kiego to tak zrobili?
Kolejne, to już po pierwszych jazdach:
- wycięcie części osłon serw na pod spodem modelu (gołym okiem było widać, że blokują wychlenie serwa)
- obcięcie ograniczników wychylenia ramienia serwo savera
- zrobienie miejsca na wychelenia tegoż ramienia
- regulacja położenia orczyków i długości popychaczy, tak by orczyki były w tym samym położeniu przy jeździe na wprost
Wnioski:
- trzeba kupić jakąś malutką wiertarkę plus komplet kamieni ściernych o różnych kształtach, bo pocbywanie się plastiku nożem to istna mordęga
- rozebranie i złożenie nie jest trudne, trzeba tylko pamiętać gdzie które srubki - głównie chodzi o ich długość.
- kluczyk nr 5 nie pasuje na śrubkę do regulacji długości popychacza od serwa kierunku, 6 z mojego kompletu za duża, może 5? Zrobiłem to szczypcami
Jadą już do mnie rockery P2 i sprężyny orange, gold i tan. Zmienię najpierw na orange i gold, może potem na green i tan (green już są standardowo na tył). Do tego też do wymiany pójdą tłoki i olej w awmorkach.
W przyszłości pewnie zmiana serwa skrętu na jedno i z dłuyższym ramieniem, by lepiej wykożystać wykonane juz modyfikacje.
Dwa pytania do Revomaniaków:
1. Jakie gęstości stosujecie w dyfrach i dlaczego
2. Do standardowego odbiornika Revo przypasują dowolne serwa?
To tyle, mam nadzieję, że się komuś przyda.
Jarecki