Witam.
Dziś spotkała mnie dziwna, stresująca i za razem szczęśliwa sytuacja.
Jeździłem swoim HPI Truggy 4.6. Wraz z okolicznymi modelarzami spotykamy się nad rzeką i tam się bawimy. Nie wiem czemu akurat nad rzeką, może dlatego, że mało tam drzew

W pewnym momencie Model przestał mi reagować. Wkręcił się na pełne obroty i popędził przed siebie. W życiu nie sądziłem, że 2.5tyś zł tak szybko będzie przede mną uciekać...
Auto gnało 20m od wody. Gdy straciłem je z oczu pomyślałem, ze wpadło po prostu do rzeki. Na szczęście okazało się, że skręciło w drugą stronę, przeskoczyło wał i zatrzymało się na pastuchu.
Lekko uszkodzony spoiler, spalona linka szarpanki i na razie tyle. Nie wiem jak silnik ponieważ auto jechało z 1km na pełnych obrotach. Mam nadzieję, że będzie z nim dobrze (dziś będę rozkręcał)
Okazało się że odpiął się pakiet. Był to mój błąd. Którego już nie popełnię ! Problem w tym że gdy pakiet jest podpięty i ma mało mocy serwa szaleją, więc sytuacja może się powtórzyć nawet gdy pakiet będzie podczepiony.
Jak temu zapobiec ? Czy są jakieś zabezpieczenia tek by Pakiet który nie ma mocy zaciskał przy niskim napięciu klocki hamulcowe lub coś w tym stylu. Proszę o pomoc.
Nie chcę by się to powtórzyło bo strachu się najadłem i już głodny nie jestem !!!
Z góry dziękuję za podpowiedź

Pozdrawiam.