Witam.
Na co dzień zajmuje się modelami spalinowymi (savage) oraz petrol (baja).
Podejrzałem kilka filmików i tp i td na temat driftu- i zakupiłem pierwszy model, jest nim: Tamiya tt-01.
Elektronika zamontowana w modelu to: silnik bezszczotkowy rcMATSU11T (3300KV)+ radiator z wentylatorem,
regulator 60A do silników bezszczotkowych rcMATSU + radiator z wentylatorem i pakiet zasilający Li-pol 2200 mAh.
Wracając do modelu i problemu jaki mam z modelem to: naładowałem pakiet oczywiście ładowarką z ,,blancerem'' po odpięciu pakietu od ładowarki, pakiet poleżał ok 15min, podpiołem pod model jak zawsze, następnie pojeździłem dosłownie 2/3min i przestałem jeździć(wypadła nagła sprawa), wyłączyłem elektronikę, najpierw odbiornik, potem aparaturę, a następnie odpiołem pakiet i tak zostawiłem model.
Następnego dnia podchodzę do modelu, najpierw podpinam pakiet, potem włączam aparaturę, następnie odbiornik czekam i czekam... na tzw. sygnał, że można ruszać, a tu cisza model już nie reagował, nie reaguje nawet na skręcanie kół, a w regulatorze miga czerwona lampka.
Nie wiem co się mogło stać, a jestem zielony w ,,elektrykach'' i myślę że to moje ,,wypracowanie'' dobrze opisuje mój problem i mam nadzieję że ktoś mi pomoże, z góry dzięki za pomoc, pozdrawiam Roland;)