Jak dla mnie to tylko PARMA , jeszcze się na nich nie zawiodłem, pomalowałem 3 kasty tymi farbami , w tym jedną (pierwszą) dużo za grubo, i nie ma szans, farba nie odpada, nie pęka, mam w jednym modelu budę, którą katuję regularnie na zawodach i treningach, lexan już popękał a farba trzyma równo z brzegiem pęknięć i nie ma zamiaru wykruszać się dalej. Farbki są wodorozcieńczalne, jest to duży plus przy malowaniu (łatwo rozcieńczyć i spokojnie można malować w pokoju bo nie capią) ale niestety, jak będziemy myć ciepłą wodą naszą zabłoconą budę, to gdy myjemy od wewnątrz, trzeba robić to szybko i broń Boże nie wycierać od wewnątrz naszej karoserii, tylko osuszyć ręcznikiem papierowym, ale nie pocierając, bo w przeciwnym razie możemy uszkodzić malowanie. Dobrym patentem jest pomalowanie ostatniej warstwy neutralnym kolorem np: białym (Ja używam FasWhite ale niektórzy mówią że lepszy jest Fascoat), podkreśla on jasne kolory i zabezpiecza malowanie na wypadek niekorzystnego działania wody, czy też mechanicznego przecierania w miejscach kontaktu karoserii z modelem. Tu przykładowe zdjątko mojej pierwszej karoserii:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... a1689.html